Obóz przetrwania...

Obóz przetrwania...

Autor: Józef Romanowski | Opublikowano: luty-10-2016 | Kategoria: Wieluń
Tagi:

To miały być wakacje, których mogliby im koledzy pozazdrościć. Z pasją i wypoczynkiem zarazem, czyli pięć dni turnieju piłkarskiego i drugie tyle frajdy na obozie rekreacyjno-treningowym. Szkopuł w ty...

W czerwcu ubiegło roku młodzi piłkarze z rocznika 2004 Wieluńskiego Klubu Sportowego wyjechali do Trzebiatowa na turniej organizowany przez Intermache. Na rozgrywkach pojawił się też Paweł Pielichowski z kołobrzeskiej firmy „Perfection”. Jako kibic podobno, ale bardziej chyba z myślą przekonania u...

Dziecko spada z kilkunastu metrów...

Dziecko spada z kilkunastu metrów...

Autor: Aleksandra Mazur | Opublikowano: luty-10-2016 | Kategoria: Wieluń
Tagi:

Najpierw słyszałem gromkie pokrzykiwanie i radosne piski – wspomina świadek tragedii jaka rozegrała się na osiedlu Stare Sady. Nagle nastała cisza. Taka, która przeszywa na wskroś. Później to już tylk...

Był słoneczny poranek. Jeden z wielu jaki w ostatnie wakacje budził mieszkańców osiedla Stare Sady. Tuż przed 9 pracownik Wieluńskiej Spółdzielni Mieszkaniowej zaparkował przed blokiem 62. Przyjechał spisywać liczniki z wodą. - Usłyszałem odgłosy bawiących się dzieci w sąsiednim bloku – wspomina...

Papierowa spółka gmin...

Papierowa spółka gmin...

Interes miał być taki: gmina Wieluń, wówczas jeszcze członek Związku Gmin Ziemi Wieluńskich, przekazuje nieodpłatnie ZGZW przeszło osiem hektarów gruntów przy ulicy Fabrycznej, Związek wnosi je aporte...

Dziś, po czternastu latach od tej wiekopomnej (jak mawiał Pawlak z „Samych swoich”) chwili, po gruntach przy Fabrycznej nadal hula wiatr, Związek Gmin Ziemi Wieluńskiej procesuje się z Ekodiagiem, który przejął blisko 90 proc. udziałów i rządy w Eko-Energii, o rozwiązanie spółki, a burmistrz Pawe...

Dorabiał w mundurze - czy go straci?...

Dorabiał w mundurze - czy go straci?...

Autor: Sławomir Rajch | Opublikowano: luty-04-2016 | Kategoria: Pajęczno
Tagi:

O naczelniku wydziału prewencji i ruchu drogowego z Komendy Powiatowej Policji w Pajęcznie zrobiło się głośno.  Asp. szt. Bogdan Schabowicz zasłynął z nagrania, na którym w policyjnym mundurze, d...

Tam gdzie komendant, zastępca i sekretarka zostali ‘’wywaleni’’ We wtorek, 18 sierpnia, późnym wieczorem do redakcji Kulis dociera mail takiej treści: ‘’Chciałabym zainteresować Państwa tematem dodatkowej pracy wykonywanejprzez policjanta. Temat nie byłby ciekawy, gdyby nie fakt, że policjant pro...

Gdzie mieszka zło...

Grunt to rodzinka... Bezdyskusyjnie i na bank. Na gruncie społecznym, jak najbardziej, też. To dzięki rodzince L. z Trębaczewa przez wiele najbliższych lat widmo bezrobocia nie zajrzy w oczy policjant...

Drugiego Solparku nie będzie...

Z wójtem gminy Rząśnia, Tomaszem Stolarczykiem o rozwoju lokalnej strefy przemysłowej, powstawaniu nowych miejsc pracy i pomysłach na prowadzenie gminy po wygaśnięciu kopalni rozmawiała Aleksandra Maz...

Gorzka pigułka wójta...

Opozycja w gminie Pątnów - a gdzie jej nie ma? - zaciera ręce: wójt Jacek Olczyk po raz kolejny musiał przełknąć gorzką pigułkę. Odwołana na początku wakacji w trybie natychmiastowym dyrektor szkoły w...

Odkręcanie WDK-u...

Wieluński Dom Kultury otrzymuje nieco ponad 101 tys. złotych dotacji miesięcznej, z czego 98 tysięcy pochłaniają koszty stałe. Oznacza to, że na właściwe dla WDK działanie pozostają trzy tysiące złoty...

Szpital chce „łyknąć” trzy miliony...

Po wielomiesięcznych staraniach dyrektor SP ZOZ w Pajęcznie Adam Stechera jest o krok od pozyskania blisko trzymilionowego dofinansowania. Jedyne co jeszcze musi zrobić to zorganizować półmilionowy wk...

Przegrać życie...

Wściekła się. Spakowała parę rzeczy, zabrała dzieci, trzasnęła drzwiami. Nawet to nie podziałało. On grał dalej, jakby nic nadzwyczajnego się nie stało. Uzależniając się od gier hazardowych, można nie...

Wszystkim po równo (czyli jednym 2, a drugim 8)...

- W naszym mieście projekt planu zagospodarowania przestrzennego wykładany jest w godzinach pracy urzędu. A dlaczego nie zamieszcza się go na stronie internetowej? Na debatę publiczną o projekcie zapr...

Działoszyńska oświata - najdrożej i najgorzej...

Chciałbym już definitywnie zakończyć temat działoszyńskiej oświaty, aby dać Państwu możliwość wyrobienia sobie o niej opinii. Pomimo zdecydowanego oporu ze strony burmistrza, który uciekał się do różn...

Obniżki m(i)ało prawdopodobne...

Bo zima była sroga, bo piec stary i trzeba naprawiać, bo sezon grzewczy długi i uciążliwy – tłumaczenia wójta Grzegorza Marasa odnośnie rosnących opłat za ogrzewanie pomieszczeń podłączonych pod gminn...

Nasza Jedynka

 KPW 1

Komentarz naczelnego

  • Napisał

    - Z nimi, panie Sławku, trzeba na ostro. Jaja sobie z nas robią – zwrócił się do mnie jeden z ratowników medycznych kilka godzin po spotkaniu z władzami powiatu. Sprawa szpitala powinna być ważna nie tylko dla środowiska medyków, ale dla nas wszystkich – potencjalnych pacjentów wieluńskiej lecznicy. Przede wszystkim zaś dla tych, od których los szpitala ma zależeć. Niestety, odniosłem wrażenie -...

    Czytaj dalej...

Kulisty TV

  1. Wiadomości Lokalne
  2. Polityka
  3. Obyczaje i Kultura
  4. Sonda
  5. Sport
  6. Inne

Wiadomości lokalne

Złote myśli radnej Grażynki...

Złote myśli radnej Grażynki...

Któż w gminie Sulmierzyce nie zna wiceprzewodniczącej rady Grażyny Smolarek-Chwastoskiej. Radna nie tylko jest jedną z najbardziej aktywnych podczas każdej z sesji, ale dba także o to, żeby wszyscy byli uśmiechnięci, bo jak powszechnie wiadomo śmiech to zdrowie. Bohaterka tekstu nie jest zwyczajną...

A jednak dobre są spółki...

A jednak dobre są spółki...

Gminna Spółka Wodna w Czarnożyłach od kilku lat dba o stan urządzeń melioracyjnych i zachowanie właściwej gospodarki wodnej na terenie gminy. Podobnie jak ubiegłymi lat jej działalność wesprze urząd gminy. Gmina Czarnożyły przekazała 20 tysięcy dotacji na rzecz miejscowej spółki wodnej. W ramach p...

Ostatni weekend wakacji...

Ostatni weekend wakacji...

Policjanci z wieluńskiej drogówki podsumowali ostatni weekend tegorocznych wakacji. Efekt? Obyło się bez wypadków ale doszło do aż sześciu kolizji. Jak informuje rzecznik prasowy wieluńskiej komendy, funkcjonariusze z Wydziału Ruchu Drogowego wyposażeni w sprzęt kontrolno - pomiarowy patrolowali d...

Suszy (oficjalnie) nie ma?

Tegoroczne lato dało się we znaki wszystkim, a zwłaszcza rolnikom. Efekty przeciągających się upałów i niewielkich opadów widoczne gołym okiem nie są jednak oczywiste dla wszystkich. Zgodnie z publikowanym przez Instytut Uprawy, Nawożenia i Gleboznawstwa – Instytut Badawczy w Puławach raportem Systemu Monitoringu Suszy Rolniczej publikowanym na terenie gminy Ostrówek susza występuje jedynie jeśli chodzi o ziemniaki, rośliny strączkowe, rośliny zielne i krzewy owocowe. O „więdnącej w oczach” kukurydzy, która stanowi jeden z głównych płodów rolnych uprawianych na terenie gminy, raporty milczą. - Jest to o tyle szokujące – mówi Ryszard Turek, wójt gminy Ostrówek - że w sąsiednim Osjakowie susza w kukurydzy jest, a na terenie naszej gminy jej nie ma. Niecałe dwa tygodnie objechałem teren i jedyne słowo jakie przychodzi mi na myśl, żeby opisać co się dzieje to: masakra. W rozmowach z wójtem rolnicy określają swoją sytuację jako krytyczną. W niektórych gospodarstwach zbiory kukurydzy paszowej już w tej chwili są o ponad połowę mniejsze niż przed rokiem. To samo tyczy się łąk i producentów kiszonek. - Jeden z rolników, dostarczający paszę dla producentów mleka mówił mi, że w tegorocznych zbiorach uzyskał jedynie jedenaście pełnych transportów (wozów z załadunkiem – przyp. red.) – informuje wójt Turek. - W zeszłym roku z tego samego areału uzyskał ponad trzydzieści. To tylko obrazuje powagę problemu. Ze względu na niestwierdzenie suszy przez Instytut w Puławach rolnicy nie będą mogli się starać o wsparcie z powodu klęski suszy. - Proceduralnie mamy związane ręce – mówi Urszula Turek, inspektor ds. gospodarki gruntami i przedsiębiorczości w Urzędzie Gminy. – Liczyliśmy, że kukurydza pojawi się w najnowszym raporcie IUNG-IB, ale niestety tak się nie stało. Raporty są publikowane przez cały okres wegetacji, więc rolnicy mogą mieć jeszcze nadzieję na pokrycie strat. Gmina Osjaków jest jedną z gmin, które za pośrednictwem Urzędy Wojewódzkiego wystąpiły do Ministerstwa Rolnictwa o uwzględnienie stanu faktycznego, a nie tylko posiłkowanie się wyłącznie Monitoringiem Suszy. Starania okazały się jednak bezskuteczne. Na domiar złego, klęska suszy wpisała się w okres wyborczy. O wsparciu dla dotkniętych stratami rolników mówili zarówno premier Ewa Kopacz jak i minister rolnictwa Marek Sawicki. - Opieramy się na doniesieniach medialnych i obietnicach ministra – stwierdza Urszula Turek. – Wiadomo jacy są ludzie. Każdy słyszy to co chce, więc jak padają zapewnienia o wielomilionowej pomocy, to każdy z rolników liczy, że być może jemu też się uda. Nie wszyscy rolnicy będą mogli ubiegać się o pomoc. Będzie ona dotyczyła jedynie tych, których straty przekroczą 30% średniorocznych zysków. Co więcej szacowanie strat opiera się wyłącznie na podstawie danych o plonach niezebranych, a więc rolnicy, którzy dla uniknięcia katastrofy finansowej przyspieszyli zbiory, mogą nie być uwzględnieni. Biorąc pod uwagę wcześniejsze programy pomocowe, wsparcie będzie polegało raczej na preferencyjnych kredytach dla rolników, co dla większości jest niewystarczające i oczekują innych, bardziej bezpośrednich form pomocy. - Jedyne co nam zostało, to przyjmować podania o wsparcie i wysłuchiwać komentarzy rolników. – mówi Ryszard Turek. – A mogę zapewnić, że żaden z nich nie nadaje się, aby go cytować.

Rozdali 50 tornistrów

Wyprawka dziecka do pierwszej klasy szkoły podstawowej kosztuje niemało. Wiedzą o tym w Polskiej Grupie Energetycznej. Dlatego w ubiegły piątek, aż 50 rodziców mogło poczuć ulgę, bo nie będą musieli kupować swoim dzieciom tornistrów wraz z wyposażeniem. Zrobiła to za nich PGE. Akcja charytatywna ‘’Energetyczny tornister’’ organizowana jest od 12 lat. W ubiegły piątek, 28 sierpnia, już czwarty raz PGE rozdawało plecaki z wyposażeniem wieluńskim dzieciakom. W tornistrach znalazły się m.in. przybory szkolne, zeszyty, kredki, piórnik, a także farby, bibuła i blok. Oliwia Olejnik z Wielunia, najbardziej cieszy się z tego, że plecak, który dostała jest w jej ulubionym, różowym kolorze. Mama dziewczynki nie ukrywa, że wyprawka dziecka do pierwszej klasy sporo kosztuje, więc prezent od PGE bardzo ją ucieszył. - Nie spodziewałam się takiej pomocy – mówi Agnieszka Olejnik. – Taka wyprawka to koszt około dwustu złotych, więc nie ukrywam, że to cieszy. Wątpliwości, że plecaki, wypełnione szkolnymi przyborami to strzał w dziesiątkę, nie ma też Jolanta Klich z Wielunia, której syn otrzymał plecak od PGE. - Trzeba jeszcze kupić książki, bo nie wszyscy mają darmowe – podkreśla. – Każdy grosz się liczy, gdy dziecko zaczyna naukę. Wydatków jest sporo. Na pewno ten prezent będzie bardzo przydatny – kończy Jolanta Klich. Plecaki dzieci odbierały z rąk Witolda Filipińskiego, zastępcy dyrektora generalnego łódzkiego oddziału PGE Dystrybucja S.A. oraz Pawła Okrasy, burmistrza Wielunia. Szef wieluńskiego ratusza podkreślał jak ważna dla niego jest dobra współpraca z PGE. Również dyrektor firmy sponsorującej nie szczędził miłych słów pod adresem wieluńskiego urzędu.

Centrum elektryczne ma klasę

Dokładnie rok temu w Zespole Szkół Zawodowych nr 2 w Wieluniu ruszała klasa patronacka Wieltonu, w której fachu uczą się mechanicy, monterzy maszyn i urządzeń. Dziś (wtorek, 1 września) w tej samej szkole startuje kolejna klasa tego typu. Jej patronem jest Centrum Elektryczne ‘’Ania’’. Tworzenie klas patronackich ma być remedium na problemy kadrowe, związane z brakiem na rynku lokalnym, odpowiednio wykwalifikowanej kadry. Budowanie dobrze przygotowanego zaplecza kadrowego wymaga czasu i poświęcenia, ale przynosi skutki. Wiedzą o tym firmy, które podobne projekty, realizowały na swoim terenie kilka lat temu. Dziś mają z czego wybierać, bo dzięki zaangażowaniu i stworzeniu odpowiednich warunków do nauki zawodu, nie brakuje ludzi gotowych podjąć pracę w fachu, w którym się szkolili. Można zatem stwierdzić, że to swego rodzaju powrót do pochopnie zlikwidowanego, szkolnictwa zawodowego, ukierunkowanego na konkretne branże. Wielton przetarł szlaki Centrum Elektryczne ‘’Ania’’ już wie, że za kilka lat będzie potrzebowało do pracy elektryków i monterów. Dlatego właściciele firmy państwo Boguccy, nie miał oporów, żeby zaangażować niemałe pieniądze, w przygotowanie klasy patronackiej, poświęcić czas swój i pracowników, by stworzyć coś, co Wielton już zrobił, ale stawiając na inne zawody. - Wielton przetarł szlaki. Idziemy w ich ślady – mówi Ilona Fertała, kierownik ds. administracyjno-gospodarczych Centrum Elektrycznego ‘’Ania’’. – Ale robimy to po swojemu – dodaje. Dla uczniów klasy patronackiej firma przygotowała nie tylko dobrze wyposażoną klasę i pracownię, ale także cykl szkoleń i wycieczki dydaktyczne. - Chcemy tych młodych ludzi przygotować do pracy w dziale produkcyjnym, ale czymś ich musimy zachęcić do wyboru naszej firmy – tłumaczyFertała. Centrum zadeklarowało także, że wszystkich uczniów objętych programem patronackim, po drugiej klasie przyjmą na praktyki zawodowe. Zaś po zakończeniu klasy czwartej na praktyki trafią najlepsi. Ilu z nich znajdzie stałe zatrudnienie, po zakończeniu szkoły? - Firma ciągle się rozwija. Budujemy najnowocześniejszą w regionie halę produkcyjną. Już teraz stale poszukujemy fachowców, a po otwarciu nowego obiektu zatrudnienie znacznie wzrośnie – przekonuje kierowniczka. Praktyka najważniejsza Włodzimierz Kamiński, kierownik i nauczyciel zajęć praktycznych w Zespole Szkół Zawodowych nr 2 w Wieluniu jest przekonany, że tworzenie klas patronackich to ‘’strzał w dziesiątkę’’. - Taka klasa daje wiele możliwości – mówi Włodzimierz Kamiński. – Uczniowie mogą poznać swoich potencjalnych pracodawców. Firmy patronackie inwestują w najnowsze technologie i urządzenia. Ważne, żeby moi uczniowie mieli kontakt z nowościami na rynku. U nas w szkole, nigdy nie zobaczyliby tego, z czym zetkną się na zajęciach praktycznych w prawdziwych zakładach pracy – argumentuje kierownik. Kamiński podkreśla także, że nauka w takiej klasie jest dodatkowym motywatorem dla młodych ludzi. - Samo to, że możemy fachowców zaprosić, to już jest coś. A trzeba pamiętać, że ta współpraca będzie bardzo szeroka – podsumowuje nauczyciel. Klasa patronacka Wieltonu kosztowała 320 tys. zł. Większą część tej kwoty, bo aż 250 tys. zainwestował w to przedsięwzięcie Wielton. Resztę sfinansował powiat. W klasie  patronackiej w ubiegłym roku uczyło się 24 uczniów, chociaż chętnych było dwukrotnie więcej. Centrum Elektryczne ‘’Ania’’ na utworzenie klasy patronackiej wydało sporo pieniędzy, ale o dokładnej kwocie nikt mówić nie chce. Wiadomo jedynie, że lwią część tych środków pochłonął remont dwóch klas. Jedna ma służyć do wykładów, a druga do zajęć praktycznych.

Punkt konsultacyjny naprzeciw oczekiwaniom mieszkańców

W trosce o potrzeby mieszkańców gminy Rząśnia wójt Tomasz Stolarczyk zainicjował organizację punktu konsultacyjnego. Pierwsze spotkanie organizacyjne odbyło się w miniony czwartek. Jak informuje wójt, w ramach działania punktu wszyscy zainteresowani pozyskiwaniem środków zewnętrznych na realizację swoich pomysłów będą mogli w każdy pierwszy i trzeci czwartek miesiąca, w godz. od 10 do 18 zasięgnąć potrzebnych informacji w Gminnym Centrum Informacji, które będzie działało przy ulicy 1 maja 16 A w Rząśni. Osoba udzielającą wsparcia będzie Jakub Głębowski, mgr wydziału Administracji Uniwersytetu Łódzkiego specjalista z międzynarodowego prawa pracy, wieloletni pracownik Instytutu Europejskiego w Łodzi. Współpracownik Urzędu Marszałkowskiego w Łodzi, Centrum Projektów Europejskich w Warszawie oraz Urzędów Pracy w Łodzi, Piotrkowie Trybunalskim i Lublinie. Twórca i realizator wielu projektów z zakresu edukacji, ekonomii społecznej, infrastruktury, ochrony środowiska oraz energetyki. Animator i badacz społeczności lokalnych. Trener i szkoleniowiec z zakresu rynku pracy i rozwoju osobistego. - Pomoc jest kierowana dla wszystkich, począwszy od przedsiębiorców, rolników na stowarzyszeniach i grupach nieformalnych kończąc – wyjaśnia Stolarczyk. W ramach pracy punktu, w dniu 27 sierpnia w urzędzie gminy odbyło się spotkanie przedstawiające ofertę wsparcia oraz mające na celu oszacowanie potrzeb i kierunku wsparcia dla przedsiębiorców z terenu gminy Rząśnia. Usługi punktu obejmują m. in.: Wsparcie w procedurach administracyjno-prawnych: - pomoc w pisaniu biznes planów, - pomoc w wypełnieniu wniosków do instytucji pośredniczących, - pomoc w przygotowaniu dokumentacji do Funduszów Pożyczkowych i Poręczeniowych, - pomoc w przygotowaniu innej dokumentacji niezbędnej do uzyskania wsparcia finansowego. Doradztwo specjalistyczne, ukierunkowane na potrzeby mieszkańców obejmujące: - rozwój przedsiębiorstw poprzez fundusze zewnętrzne w tym: Regionalny Program Operacyjny dla województwa Łódzkiego (RPO WŁ), Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska (WFOŚ), Infrastruktura i Środowisko (IiŚ), Inteligentny Rozwój (IR), Wiedza Edukacja Rozwój (POWER), Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska (NFOŚ), Wojewódzki Urząd Pracy (WUP), Zakład Ubezpieczeń Społecznych (ZUS – Prewencja) oraz wiele innych możliwości dotacyjnych, pożyczkowych i wspierających przedsiębiorców. Wsparcie mieszkańców w zakresie: - zakładania działalności gospodarczej z funduszy zewnętrznych, - analiza i wsparcie w pomysłach na biznes, - zakładanie stowarzyszeń, - wskazanie form dalszego rozwoju kwalifikacji i kompetencji (szkolenia, kursy, studia itp.).

Odpoczął w rowie

Wtorkowy deszcz, który spadł na terenie Wielunia i okolic, spowodował, że nie obyło się bez przykrych zdarzeń drogowych. Około godziny czternastej na ulicy Warszawskiej w Wieluniu, w odległości paru metrów od stacji Orlen, do rowu melioracyjnego wpadł TIR na kaliskich numerach rejestracyjnych. - Z powodu warunków atmosferycznych, kierowca pojazdu wpadł w poślizg – informuje jeden ze strażaków z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej. – Nikomu nic się nie stało, nie doszło również do uszkodzenia mienia. Kierowca był trzeźwy.

Śmiertelny wypadek na trelince

W ostatniej chwili przed wydaniem numeru do redakcji dotarła informacja o wypadku w Działoszynie, na tzw. trelince. Kierowca samochodu osobowego poniósł śmierć na miejscu. Ze wstępnych ustaleń policji wynika, że był to 50-letni mieszkaniec powiatu sieradzkiego. Najprawdopodobniej kierowca forda mondeo, jadący z osiedla Awaryjnego w Trębaczewie, w kierunku Działoszyna, nie zachował ostrożności przejeżdżając przez niestrzeżony przejazd kolejowy. W wyniku czego doszło do tragicznego w skutkach zderzenia z pociągiem towarowym relacji Gdańsk Port – Zdzieszowice. Do wypadku doszło w poniedziałek, 31 sierpnia, ok. godz. 15.30. 41-letni maszynista pociągu był trzeźwy. Okoliczności zdarzenia, pod nadzorem prokuratury, wyjaśnia działoszyńska policja.

Samorządowy Informator SMSowy

Już od 12 sierpnia mieszkańcy gminy Rząśnia mogą korzystać z bezpłatnego, mobilnego systemu ostrzegania i informowania SISMS. – Głównym celem zastosowania tego rozwiązania jest zwiększenie bezpieczeństwa naszych obywateli – mówi wójt Tomasz Stolarczyk. Informator SMS, który od niedawna działa w gminie Rząśnia ma rozległe zastosowanie. Jego główną zaletą jest możliwość szybkiego przesyłania wiadomości. Zarówno tych ratujących zdrowie i życie jak i zapowiadających planowane rozrywki. - Stworzyliśmy ten system między innymi po to, żeby powiadamiać mieszkańców o zagrożeniach występujących na terenie gminy Rząśnia – wyjaśnia Stolarczyk - mieszkaniec logując się w tym bezpłatnym systemie będzie miał informacje o tym co się dzieje w jego okolicy. Zdaniem włodarza uruchomienie systemu pozwoli ludziom na zabezpieczenie mienia przed skutkami nagłych zjawisk atmosferycznych takich jak burze czy gradobicia. - Jeżeli kilka godzin przed nawałnicą będziemy o niej wiedzieć to będzie czas na zabezpieczenie domostw i gospodarstw, a także poszukanie schronienia dla siebie – mówi. Inną rolą jaką ma do spełnienia SISMS jest upowszechnianie informacji o przerwach w dostawie prądu i wody, a także o terminach wystawiania koszy na śmieci i wydarzeniach kulturalnych. Pomył zastosowania informatora SMSowego narodził się podczas spotkania z grupą PGE Energetyka. Miał być odpowiedzią na problemy związane z informowaniem mieszkańców o przerwach w dostawie energii. - Tradycyjny sposób powiadamiania o czasowym wyłączeniu prądu, nawet jeżeli było ono planowane, nie zdaje egzaminu – ocenia wójt – ogłoszenia przed sklepem czy na tablicy ogłoszeń nie zdają egzaminu. Tego nikt nie czyta. Chętnych na przyłączenia się do systemu powiadamiania przybywa z dnia na dzień . Jak wyjaśnia Stolarczyk w miniony wtorek zalogowanych było 170 odbiorców. - Pojawiły się też pierwsze komunikaty – dodaje. – 15 sierpnia informowaliśmy o możliwości wystąpienia gradobicia a kilka dni później o zbliżającym się terminie odbioru śmieci.

Gminna dotacja dla spółki wodnej

Reaktywowana w 2010 roku Gminna Spółka Wodna w Czarnożyłach zajmuje się utrzymaniem oraz konserwacją rowów i urządzeń melioracyjnych regulujących gospodarkę wodną na terenie gminy. W ciągu pięciu lat od wznowienia działalności spółka za pozyskane zarówno ze składek członkowskich, jak i dotacji gminnej, Urzędu Marszałkowskiego i Urzędu Wojewódzkiego w Łodzi uporządkowała ponad połowę gminnych rowów oraz systematycznie usuwa awarie systemu melioracyjnego Przed tygodniem (18 sierpnia) gmina Czarnożyły wsparła Gminną Spółkę Wodną dotacją 20 tys. złotych z przeznaczeniem na konserwację i udrożnienie sześciu obiektów melioracyjnych. W ramach tych prac wykoszone zostaną skarpy i odmulone dna rowów na łącznej długości ok. 4 tys. metrów. Średnioroczny budżet Gminnej Spółki Wodnej w Czarnożyłach przekracza 100 tys. złotych.

O wiatrakach ciąg dalszy

14 sierpnia odbyła się sesja nadzwyczajna rady gminy Ostrówek podjęta została uchwała w związku ze skargą do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Łodzi oraz udzielenia pełnomocnictwa do reprezentowania Rady Gminy Ostrówek przed sądami administracyjnym. Co będzie dalej? Niewiadomo. Wiatraki nadal dzielą. Jedni chcą ich budowania, inni kategorycznie się buntują. 14 sierpnia w gminie Ostrówek odbyła się sesja nadzwyczajna, na której wyznaczono pełnomocnika do reprezentowania gminy przed sądem administracyjnym i podjęto uchwały związane ze skargami złożonymi dnia 13 lutego br. Sprawa dotyczy uchwalenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego dla obszarów położonych w gminie Ostrówek. - Kiedy rozpocznie się termin rozprawy, tego jeszcze nie wiemy – informował wójt Ryszard Turek. - Pełnomocnikiem w tej sprawie została radczyni Lucyna Kaśnicka – dodaje. Wójt gminy Ostrówek został zobowiązany do przekazania skargi oraz akt sprawy, a także uchwałę z sesji do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Łodzi.

Obyczaje i kultura

Obchody 76. rocznicy. Było dostojnie i pięknie...

Obchody 76. rocznicy. Było dostojnie i pięknie...

Program uroczystości związanych z upamiętnieniem 76. rocznicy wybuchu II wojny światowej w Wieluniu był przebogaty. Obchody zaczęły się już 30 sierpnia, pierwszą edycją ‘’I Wieluńskiego Biegu Pokoju i Pojednania”. Ale o biegu traktowaliśmy już w poprzednim wydaniu ‘’Kulis Powiatu’’. Niemałym wydar...

Delegacja z Konopnicy gościła w Konopnicy...

Delegacja z Konopnicy gościła w Konopnicy...

Wójt Grzegorz Turalczyk wraz z przedstawicielami urzędu gminy i samorządu uczestniczył w dożynkach gminno – powiatowych organizowanych przez gminę Konopnica. I nie było by w tym nic dziwnego gdyby nie fakt, iż impreza odbywała się na Lubelszczyźnie. Kilka dni temu reprezentanci gminy Konopnica goś...

Handel z rżeniem w tle...

Handel z rżeniem w tle...

Kolejna edycja Ogólnopolskie Targów Końskich cieszyła się ogromnym zainteresowaniem. Mimo, że tytuł imprezy sugeruje, iż jest ona przeznaczona dla handlarzy z całej Polski, to nie jest tajemnicą, że do Pajęczna zjechali się handlarze z równych stron świata. Targi w rzeczywistości stają się wydarzeni...

Kartoflany piknik w deszczu

Nie bacząc na silny wiatr i deszcz, a wręcz przeciwnie - jakby na przekór jesiennej plusze, choć w kalendarzu ciągle jeszcze lato, mieszkańcy Wierzchlasa bawili się na niedzielnym (6 września), drugim już z kolei Dniu Cebuli i Ziemniaka organizowanym przez Stowarzyszenie ”Wierzchlesiaki” przy wsparciu Urzędu Gminy. Fatalna pogoda nie odstraszyła wierzchlesian i ich gości, którzy w sporej, jak na te warunki, grupie stawili się na cebulowo-ziemniaczanym święcie. Nawet wójt Krzysztof Bednarek, choć narzekał, że ubrał się niestosownie do pogody i marznie, z poświęceniem kibicował imprezie i prezentującym się w deszczu artystom.Najpierw - choć ciągle lało i dęło - wybiegły na murawę ”Wierzchlesiaki” z inscenizacją słynnego wiersza Juliana Tuwima o dziadku, który posadził rzepkę w ogrodzie. Oczywiście, Tuwimowską rzepkę przystosowano do specyfiki pikniku. Babcia chwytała za wnuczka, a wnuczek za Mruczka nie po to, żeby wyciągnąć z ziemi jakąś sparciałą rzodkiewkę, lecz dorodną wierzchleską cebulę.Humorystyczna inscenizacja rozruszała zmarzniętą publikę, ale prawdziwego ”powera” zaserwowały jej dziewczyny tańczące - oczywiście, że w deszczu - rytmiczną zumbę. Na poboczu ”błotnej estrady” zaparkowali swoje maszyny członkowie Stowarzyszenia ”Bractwo Motocyklowe”.- Przyjechaliśmy - mówił Darek Domagała - na zaproszenie organizatorów pikniku. - Chcieliśmy dać dzieciakom trochę frajdy, przewieźć ich na motocyklach, ale w tych warunkach jest to niemożliwe.Kiedy na błotnistej murawie prezentowali się kolejni miejscowi artyści, a dzieci (dorośli zresztą też) startowały w rozlicznych konkursach - sadziły i zbierały ziemniaki, biegały w workach itp. - wysłannicy ”Kulis...” odbywali rajd po namiotach i stoiskach, w których panie ze Stowarzyszenia ”Wierzchlesiaki” serwowały lokalne dania z ziemniaków i nie tylko. W menu znalazły się m.in. placki ziemniaczane, zupa cebulowa, sałatka z ziemniaków i cebuli, karkówka i kiełbaski z grilla oraz ciasto drożdżowe. Po tak wyszukanej degustacji wszystkie drogi wiodły do stoiska, w którym szynkarka Paulina Holicka rozlewała najprzedniejsze trunki. A uraczyć się można było - kulturalnie, ma się rozumieć - markowym bimbrem Jad Wójta i Wściekli Radni. Na mniej ”procentowych” koneserów czekała nalewka Mamrot Wierzchleski i aroniówka Balbiny z Gminy, a po Ustach Wierzchlesianki (nalewka z czerwonej porzeczki) nie przeszkadzał już ani wiatr, ani deszcz.Bawili się więc wszyscy, a rej zarówno w konkursowych grach i zabawach, jak i w tańcu wiódł sołtys Wierzchlasa Marek Serweta.- Na Marka zawsze możemy liczyć - nie kryła uznania dla sołtysa prezeska Stowarzyszenia ”Wierzchlesiaki” Halina Cembik.W drugiej części Dnia Cebuli i Ziemniaka zaprezentowała się Orkiestra Dęta OSP, Młodzieżowa Kapela Wierzchleska oraz zespół Tadeusza Nic Nie Rusza. Na szkolnym boisku oldboye rozegrali mecz piłki nożnej.- To już druga edycja Dnia Cebuli i Ziemniaka - mówiła Halina Cembik, szefowa ”Wierzchlesiaków” - organizowanego przez nasze Stowarzyszenie przy finansowym wsparciu Urzędu Gminy Wierzchlas. - Jest to zgodne ze statutem, w którym zapisaliśmy m.in. promowanie kultury i tradycji naszej wsi.- A dlaczego akurat cebula i ziemniak?- Sięgnęliśmy do tradycji. W przeszłości - nie tak znowu odległej, bo starsi mieszkańcy dobrze ją pamiętają - nasza wieś słynęła z upraw cebuli. Dziś większość rolników z Wierzchlasa specjalizuje się w uprawie ziemniaków (przede wszystkim odmian wczesnych, choć nie tylko), więc połączyliśmy słynną kiedyś cebulę z popularnym dziś ziemniakiem - i tak powstało nasze święto.- W przeciwieństwie do święta chrzanu, o zasięgu lokalnym. Przynajmniej na razie…- Rzeczywiście - przyznała Halina Cembik - Dzień Cebuli i Ziemniaka ma wymiar sołecki, choć marzy nam się szerszy zasięg. I myślę, że jest to realne, bo mamy wielu młodych rolników uprawiających ziemniaki, którzy - taką mam przynajmniej nadzieję - zechcą włączyć się organizacyjnie i rzeczowo w organizację Dnia. Promuje on przecież nie tylko lokalną kulturę i tradycje, ale również ich produkt - ziemniaki.Marzenie prezeski ”Wierzchlesiaków”nie wydaje się być bezpodstawną mrzonką. Już dziś, kiedy święto cebuli i ziemniaka, jest tylko sołeckim piknikiem, organizatorom udało się pozyskać, oprócz Urzędu Gminy Wierzchlas, blisko dwudziestu sponsorów i darczyńców. Z wieluńskimi potentatami - Wieltonem i Koroną - włącznie.

Zakończyli wakacje w pirackim stylu

Wakacje dobiegły już końca. Ich zakończenie postanowiła uczcić dwunastoosobowa grupa dzieci i młodzieży z terenu gminy Mokrsko. 27 sierpnia, punktualnie o 22.00 młodzi piraci spotkali się w Świetlicy Wiejskiej w Chotowie, by wspólnie przeżyć niesamowitą, morską przygodę. A wszystko zaczęło się od listu znalezionego w butelce... Przed wieloma laty napisał go Sinobrody – stary pirat, który – o dziwo! - na terenie Chotowa ukrył skarb. Uczestnicy natychmiast zdecydowali się na jego poszukiwania. Postanowili jednak solidnie się do tego przygotować. Na nocnych poszukiwaczy czyha w końcu wiele niebezpieczeństw. Najpierw młodzi piraci porzucili swoje dotychczasowe życie. Przybrali nowe imiona. Podzielili się także na dwie załogi. Każda wybrała kapitana, stworzyła swoją banderę oraz ułożyła pirackie zawołanie. Na koniec każdy pirat ozdobił swoją czapkę. Tak przygotowani stanęli do rywalizacji. A były to iście morskie konkurencje: wyścigi statków, „papugowanie”, szukanie swojego okrętu, przeciąganie liny, zatapianie statku przeciwnika, a nawet „koło fortuny”. Szczęście musi przecież sprzyjać każdemu prawdziwemu piratowi! Było też układanie wierszy o życiu na morzu. Za każdą wygraną konkurencję załogi zdobywały złote talary. Gdy już piracka kiesa wypełniła się monetami, drużyny ruszyły na poszukiwanie skarbu. Nie było to jednak wcale takie proste. By zdobyć kolejny fragment mapy, uczestnicy musieli wykonać konkretne zadania, z którymi świetnie sobie poradzili. Najważniejsza była bowiem współpraca. Tym bardziej, że mrok nie pomagał niedoświadczonym poszukiwaczom. Niestety, w czasie wyprawy zaginęły dwie osoby. Udało się je jednak odnaleźć, a pomogły w tym właśnie zdobyte wcześniej talary. Po powrocie do portu najodważniejsi zostali pasowani na prawdziwych piratów („Na złote monety, srebrne łyżki i wszystkie diamenty świata...”) i otrzymali certyfikaty potwierdzające ich odwagę. Prawdziwej odwagi wymagało bowiem nocowanie w świetlicy i pokonanie przygotowanych przeszkód.

Strzelecka orkiestra dała popis w Radomsku

W ubiegłą sobotę, 5 września, Orkiestra Dęta ze Strzelec Wielkich dała popis swoich umiejętności w Parku Solidarności w Radomsku, gdzie po raz pierwszy zorganizowano Powiatowy Dzień Organizacji Pozarządowych.

Dożynki pod pochmurnym niebem

W minioną niedzielę doroczne święto plonów celebrowano w gminie Galewice. I choć deszczowa pogoda raczej nie sprzyjała radosnemu biesiadowaniu to liczne atrakcje o jakie zadbali organizatorzy dożynek przyciągnęły do Osieka wielu amatorów żniwnych obrzędów. Uroczystości dożynkowe w Osieku rozpoczęły się od wesołego korowodu przystrojonych maszyn rolniczych i wozów OSP, który przemaszerował przez ulice wsi wprost na boisko sportowe. Wśród osób biorących udział w paradzie znaleźli się m.in. starości Mirosława Głowiak i Stanisław Pichlak, rolnicy z Osieka. Pani Mirosława wraz z mężem Mariuszem zajmuje się rozrodem i tuczem trzody chlewnej, natomiast gospodarstwo pana Stanisława i jego żony Anny specjalizuje się w hodowli krów mlecznych. Oficjalną część uroczystości zainaugurowała uroczysta msza święta sprawowana przez proboszcza parafii pod wezwaniem św. Wojciecha w Cieszęcinie o. Krzysztofa Wasiuka oraz proboszcza parafii w Węglewicach księdza kanonika Ryszarda Rygulskiego. W związku z deszczem, który pojawił się już podczas mszy, organizatorzy uroczystości zdecydowali się na przeprowadzenie tylko najważniejszych obrzędów dożynkowych. Po przywitaniu przez wójta Mariana Wojcieszaka przybyłych gości starości przekazali na jego ręce chleb i ziarna tegorocznych zbóż. Następnie sołtysi zaprezentowali wieniec dożynkowy. Na Osieckie święto przybyła także posłanka Elżbieta Nawrocka, która w swoim krótkim wystąpieniu podziękowała rolnikom z gminy Galewice za trud włożony w wykonywaną pracę. Po zakończeniu obrzędów żniwnych przyszedł czas na nagrody przeznaczone dla wyróżniających się w gminie Galewice rolników a także autorów najciekawszych dekoracji dożynkowych. Oczywiście nie zabrakło też części artystycznej uroczystości. Na scenie zaprezentował się zespół „Czajkowianki”, kapela biesiadna GOK Galewice oraz orkiestra Dęta z Łubnic. Tuż po 19 rozpoczął się koncert gwiazdy śląskich szlagierów Teresy Werner. Dożynki w Osieku zakończyły się pokazem sztucznych ogni, który rozświetlił pochmurne niebo nad gminą.

Nowobogacki obrazu nie kupi

Z KRZYSZTOFEM GOCLIKIEM, malarzem z z Bieńca, rozmawia JÓZEF ROMANOWSKI - Twórczością malarską zajmuje się pan profesjonalnie czy jest to tylko hobby? - Jeszcze nie profesjonalnie, ale już na nieco wyższym etapie niż hobby. - To znaczy? - Mieszkam wprawdzie na wsi, ale moim głównym zajęciem jest teraz malowanie. Usiłuję z tego wyżyć… - ...i da się? - Czasem trzeba pościć, ale to wychodzi na zdrowie. - Od dawna pan przy sztalugach? - Od 25 lat. - Rodzinna tradycja artystyczna czy też jest pan malarskim samorodkiem? - Nie mam po rodzicach żadnych prac. Z tego jednak, co mi wiadomo, ojciec i mama byli uzdolnieni plastycznie, ale wojna nie pozwoliła im rozwinąć się w tym kierunku. A we mnie coś siedziało, choć przez długi czas wstydziłem się z tym ujawnić. Uważałem, że malowanie jest zajęciem dla małych dziewczynek albo babć… - ...a nie dla dorosłego mężczyzny? - Absolutnie! Mocna, głośna muzyka - tak, ale nie malowanie. - A kiedy zmienił się pański punkt widzenia? - Po pędzel odważyłem się sięgnąć po zakończeniu służby wojskowej. - Co pana przekonało? - Oglądanie innych malarzy. Panorama Racławicka powalił mnie wręcz na kolana. Od tamtego czasu zacząłem malować i teraz robię to coraz śmielej. - Ma pan jakiegoś mecenasa, jest pan gdzieś zrzeszony? - Długo związany byłem z Wieluńskim Domem Kultury i chyba znowu tam wrócę. Kiedyś korzystałem w WDK ze wskazówek bardziej doświadczonych twórców, ale teraz, choć nadal jeszcze się uczę, mam już swój styl i nikt mi niczego nie narzuci. Za kilka dni (rozmawialiśmy w trakcie pątnowskich dożynek - J.R.) wyjeżdżam na zbiorową, z moim udziałem, wystawę„Portret Malowany Ziemi Łódzkiej” w Łodzi. Mocna impreza, z plenerami stacjonarnymi. Dwukrotnie już w niej uczestniczyłem. W Wieluniu też miałem kilka wystaw, ostatnią w styczniu w oficynie Dworku w Ożarowie. - Jak duże jest tutejsze środowisko malarskie? - W gminie Pątnów, jak na razie, jestem sam. No, chyba że młodzi gdzieś pokątnie malują, o czym ja nie wiem. - Myśli pan, że przyjdzie taki czas, że z malarstwa będzie mógł się utrzymać? - Raczej nie. Środowisko, które kupuje obrazy - tzw. klasa średnia - gdzieś zniknęło. Teraz mamy albo nowobogackich, którzy na sztukę nie mają czasu, albo ledwie wiążących koniec z końcem, którzy w pierwszej kolejności muszą kupić masło roślinne do chleba. Czasem jednak trafi się ktoś, kto zamówi portret. Malowałem też dużo obrazów do kościoła. I choć to się skończyło - nie można przepełnićświątyni obrazami - malować nie przestanę. To już mój nałóg.

Harcerski rok rozpoczęty jubileuszem

Drużyna harcerska ‘’Promieniści’’ ze Strzelec ma już 10 lat. Swój jubileusz uczciła, w trakcie zbiórki rozpoczynającej rok. Harcerze wybrali także nową drużynową. Zbiórka, która rozpoczęła harcerski rok, odbyła się 4 września. Były piosenki i dużo zabawy. A przy ognisku każdy mógł upiec sobie chrupiącą kiełbaskę. Nową drużynową 9 Drużyny Harcerskiej została druhna Magdalena Posmyk. Drużyna powitała nową szefową formacji, a jej poprzedniczce Anicie Traczyńskiej dziękowała za dotychczasowe pełnienie tej funkcji. W trakcie zbiórki gratulowano dh. Oli Tomaszewskiej, która otrzymała barwy drużyny. Środowisko świetnie się bawiło, co może być odczytywane jako znak udanego roku harcerskiego.

Nowe boiska oddane i poświęcone

W niedzielę, 6 września, odbyło się uroczyste oddanie do użytku boisk przy Szkole Podstawowej i Gimnazjum im. A. Mickiewicza w Strzelcach Wielkich. Przy tej okazji odbył się także piknik sportowy, na którym nie zabrakło atrakcji dla najmłodszych. Pomimo pogody ‘’w kratkę’’ dzieci i młodzież ze Strzelec Wielkich i okolic świetnie się bawiły, korzystając z zafundowanych przez gminę atrakcji i zabaw na świeżym powietrzu. W części oficjalnej uroczystości, otwarcia boisk dokonał wójt gminy Marek Jednak wraz z radnymi gminy, a ksiądz proboszcz Andrzej Chwał je poświęcił. - Boiska mają służyć uczniom oraz mieszkańcom naszej miejscowości – mówi szef strzeleckiego urzędu Marek Jednak.

Parafianie dziękowali za plony

W parafii św. Marcina w Wiewcu, w niedzielę, 6 września odbyły się uroczyste dożynki parafialne. Wierni jak co roku składali podziękowania za tegoroczne zbiory. Mszę Św. z tej okazji odprawił proboszcz ksiądz Roman Pisarek. Poszczególne miejscowości reprezentowali starostowie dożynek: Wola Wiewiecka – Zbiegniew Cierpisz, Wiewiec – Ilona Krawczyk, Pomiary i Zamoście-Kolonia – Michał Kasprzyk i Agnieszka Leśniewska.

Ponad dwustu pierwszaków

Rozpoczęliśmy 66 rok szkolny w historii Zespołu Szkół im. Henryka Sienkiewicza w Pajęcznie. Tym razem witało go ponad 200. pierwszaków – sześć klas Liceum Ogólnokształcącego, jedna Technikum (ekonomiczne) i dwie Zasadniczej Szkoły Zawodowej. Uczniowie przygotowali uroczystość rozpoczęcia, dominowała tematyka poważna - rocznica wybuchu II wojny światowej. Na uroczystości obecny był starosta powiatu Jan Ryś, który podkreślił, że robi wszystko, aby młodzież uczyła się w jak najlepszych warunkach. Do uczniów z życzeniami udanego roku szkolnego zwróciła się także dyrektor Iwona Stefanek oraz przewodnicząca Samorządu Uczniowskiego Marta Dymska.

Wiadomości Sportowe

Piękny mecz, obfity w bramki...

Piękny mecz, obfity w bramki...

Aura w niedzielne popołudnie nie rozpieszczała nas i przy rzęsistym  deszczu, przyszło drużynie LKS Słowian zmierzyć się na wyjeździe z Orłem Galewice. Przeciwnik przed tym meczem znajdował się wyżej w tabeli i to on z racji własnego boiska był faworytem w tym spotkaniu. Od samego początku Go...

Katarzyna Wróbel wysoko...

Katarzyna Wróbel wysoko...

Lekkoatletka z Wyszanowa zajęła trzecie miejsce podczas niedawnych Młodzieżowych Mistrzostw Polski w Białymstoku. Nasza zawodniczka przystąpiła do rywalizacji w skoku w dal. 32. edycja Młodzieżowych Mistrzostw Polski miała miejsce w pierwszy weekend września w dalekim Białymstoku. W zawodach wystar...

Nocne szusy po ulicach miasta...

Nocne szusy po ulicach miasta...

Drugie nocne kryterium kolarskie ściągnęło do Wielunia zawodników z całej polski a nawet świata. - Nasi reprezentanci  pokazali się z najlepszej strony – rekacjonuje  Marcin Muszalski z wieluńskiego MLKSu. Podczas kryterium kolarskiego, które odbyło się w minioną sobotę w Wieluniu swoje u...

Dziesięciu walczyło o puchar skarbnika

W ubiegłą sobotę, 29 sierpnia, wędkarze z koła nr 3 w Działoszynie zorganizowali wewnętrze zawody na zakończenie lata. Tym razem walczyli o puchar skarbnika koła Łukasza Ślifirskiego. I okazało się, że wygrał go sam skarbnik właśnie. W zawodach wzięło udział dziesięciu zawodników. Nad prawidłowym przebiegiem połowów oraz rozstrzygnięciem konkursu czuwała komisja w składzie: Jan Smolarek, Artur Jabłoński, Sławomir Otlewski. Na pierwsze miejsce wszedł Łukasz Ślifirski, z rybami o łącznej wadze 1,625 kg. W nagrodę otrzymał atraktor zapachowy. Drugie miejsce przypadło Damianowi Drabowiczowi, który wyciągnął z wody 1,610 kg. ryb. Otrzymał pokrowiec na wędkę. Trzecie miejsce zajął Marek Kubicki, z wagą ryb 1,090 kg. Nagrodą dla niego był sygnalizator. Tradycyjnie na zakończeniu wędkarskiej imprezy nie mogło zabraknąć kiełbasek, pieczonych nad ogniskiem.

Na koniec wakacji poznaliśmy Mistrzów

Mistrzostwa Gminy Lututów w warcabach stupolowych zostały rozstrzygnięte pod koniec sierpnia w miejscowym Gminnym Ośrodku Kultury. Poznaliśmy najlepszych zawodników w czterech kategoriach wiekowych. W grupie seniorów, juniorów, kadetów i młodzików toczyły się kilka dni temu Mistrzostwa Gminy Lututów w warcabach stupolowych. Tradycyjnie organizatorem zmagań była miejscowa Czarna Damka Lututów. Zawody, jak można się było spodziewać, stały na wysokim poziomie i przyciągnęły sporą rzeszę zarówno samych zawodników, jak i kibiców. Ostatecznie wśród najstarszych warcabistów triumfy święcił Mariusz Ślęzak, który na podium wyprzedził Edwarda Perdka i Jana Osiołkowskiego. W kategorii juniorów wygrał z kolei Grzegorz Siwik (przed Tomaszem Zimochem i Arturem Partyką), wśród kadetów Tobiasz Bednarski (przed Szymonem Wilusiem i Kacprem Zimochem), a w grupie młodzików pierwszy był Daniel Siwik (przed Kacprem Białkowskim oraz Bartoszem Osiołkowskim). Najlepsi otrzymali wyróżnienia z rąk organizatorów. Następne Mistrzostwa już za rok.

Już tylko niespełna miesiąc zarząd WPLS czeka na zgłoszenia

Wielkimi krokami zbliża się start kolejnej edycji Wieruszowskiej Powiatowej Ligi Siatkówki. Zgłoszenia do tych rozgrywek będą przyjmowane u organizatorów do 23 września. Jesień, to tradycyjnie czas startu amatorskich lig siatkarskich w naszym regionie. Nie inaczej będzie w Wieruszowie, gdzie już za kilkanaście tygodni ruszy kolejna edycja rozgrywek Wieruszowskiej Powiatowej Ligi Siatkówki. Choć jest jeszcze trochę czasu, zarząd tej ligi już dziś czeka na zgłoszenia chętnych do udziału w tych rozgrywkach drużyn Ostatni dzień na zapisanie się do ligowej rywalizacji minie w środę - 23 września. Do tego czasu można tego dokonać drogą mailową bądź telefonicznie (Dawid Matuszek - adres e-mail to: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript. ). Kilka dni po ostatecznej dacie zgłoszeń zostanie zorganizowane spotkanie podczas którego wszystkie zespoły zapoznają się z regulaminem oraz dograją szczegóły rozgrywek. - Jako organizatorzy liczymy w końcu na występ drużyny z Wieruszowa, której nie ma już w lidze od kilku lat. Zapraszamy również szkoły z naszej okolicy o wystawienie swoich reprezentacji - zachęca do udziału w rozgrywkach wspomniany wcześniej Dawid Matuszek. Regulamin całej ligi będzie oparty na poprzednim, który obowiązywał w minionym sezonie. O ewentualnych zmianach, które mogą się w nim pojawić oraz wszystkie inne informacje dotyczące WPLS można będzie tradycyjnie odnaleźć na stronie internetowej ligi. Tam też będzie można na bieżąco śledzić wyniki wszystkich spotkań i tabelę ligową. Wystarczy wpisać adres ”wpls.ligspace.pl” w swojej przeglądarce internetowej.

Na podium: Wielgosik, Więdlak, Szczęsny

W niedzielę 30 sierpnia na stawach w Strzelcach Wielkich odbyły się wyjątkowe zawody wędkarskie, organizowane przez Koło PZW Strzelce Wielkie. Patronat nad imprezą objęli wójtowie gmin: Strzelce Wielkie oraz Sulmierzyce. Zawodnicy przy słonecznej, wręcz upalnej pogodzie mogli rywalizować na łowisku w dwóch kategoriach: indywidualnej i drużynowej. Zawody trwały od godz. 8.00 do 12.00. W klasyfikacji generalnej wyniki przedstawiały się następująco: w kategorii indywidualnej: I miejsce – Wielgosik Jacek (Dworszowice Pakoszowe) II miejsce – Więdlak Grzegorz (Zamoście) III miejsce – Szczęsny Mariusz (Strzelce Wielkie) IV miejsce – Kumor Włodzimierz (Sulmierzyce) V miejsce – Więdlak Krzysztof (Zamoście) VI miejsce – Muszyński Łukasz (Strzelce Wielkie) w kategorii drużynowej: I miejsce – drużyna Strzelce Wielkie II miejsce – drużyna Sulmierzyce Zwycięzcy otrzymali atrakcyjne nagrody, które wręczali osobiście Wójt Gminy Strzelce Wielkie Pan Marek Jednak i Przewodniczący Rady Gminy Sulmierzyce Pan Tadeusz Kruszyński. Po zakończonych zawodach uczestnicy wzięli udział w „biesiadzie wędkarskiej”, na której oprócz smacznego posiłku i zimnych napojów można było wymienić się wrażeniami i doświadczeniami z dziedziny wędkarstwa. Generalnie zawody cieszyły się bardzo dużym zainteresowaniem wśród mieszkańców gmin Strzelce Wielkie i Sulmierzyce. Gratulujemy wszystkim zwycięzcom i jednocześnie liczymy na to, że zawody na stałe zapiszą się w kalendarzu imprez w Gminie Strzelce Wielkie.

Na podium: Wielgosik, Więdlak, Szczęsny

W niedzielę 30 sierpnia na stawach w Strzelcach Wielkich odbyły się wyjątkowe zawody wędkarskie, organizowane przez Koło PZW Strzelce Wielkie. Patronat nad imprezą objęli wójtowie gmin: Strzelce Wielkie oraz Sulmierzyce. Zawodnicy przy słonecznej, wręcz upalnej pogodzie mogli rywalizować na łowisku w dwóch kategoriach: indywidualnej i drużynowej. Zawody trwały od godz. 8.00 do 12.00. W klasyfikacji generalnej wyniki przedstawiały się następująco: w kategorii indywidualnej: I miejsce – Wielgosik Jacek (Dworszowice Pakoszowe) II miejsce – Więdlak Grzegorz (Zamoście) III miejsce – Szczęsny Mariusz (Strzelce Wielkie) IV miejsce – Kumor Włodzimierz (Sulmierzyce) V miejsce – Więdlak Krzysztof (Zamoście) VI miejsce – Muszyński Łukasz (Strzelce Wielkie) w kategorii drużynowej: I miejsce – drużyna Strzelce Wielkie II miejsce – drużyna Sulmierzyce Zwycięzcy otrzymali atrakcyjne nagrody, które wręczali osobiście Wójt Gminy Strzelce Wielkie Pan Marek Jednak i Przewodniczący Rady Gminy Sulmierzyce Pan Tadeusz Kruszyński. Po zakończonych zawodach uczestnicy wzięli udział w „biesiadzie wędkarskiej”, na której oprócz smacznego posiłku i zimnych napojów można było wymienić się wrażeniami i doświadczeniami z dziedziny wędkarstwa. Generalnie zawody cieszyły się bardzo dużym zainteresowaniem wśród mieszkańców gmin Strzelce Wielkie i Sulmierzyce. Gratulujemy wszystkim zwycięzcom i jednocześnie liczymy na to, że zawody na stałe zapiszą się w kalendarzu imprez w Gminie Strzelce Wielkie.

Akademia Siatkówki w Mokrsku?

Dziś, 25 sierpnia, w Mokrsku zostało podpisane ’’Porozumienie w zakresie organizacji szkoleń w ramach Akademii Siatkówki Skry Bełchatów’’ pomiędzy gminą Mokrsko a klubem piłki siatkowej SKRA Bełchatów. - Intencją Porozumienia jest podjęcie, a następnie rozwijanie współpracy między gminą a klubem, której celem jest ujawnienie i rozwijanie predyspozycji i uzdolnień uczniów w dziedzinie piłki siatkowej – informuje wójt gminy Tomasz Kącki. Szkoleniem objęci zostaną chłopcy i dziewczęta uczęszczający do klas IV – VI szkoły podstawowej i klas I - III gimnazjum – Zespołu Szkół i Przedszkola w Mokrsku. W nadchodzącym roku szkolnym uczniowie na czterogodzinnych zajęciach pozalekcyjnych będą mieli możliwość zgłębiania tajników gry w piłkę siatkową, a wszystko pod czujnym okiem nauczycieli wychowania fizycznego zatrudnionych w szkole, a przeszkolonych przez klub.

Popołudnie z ping-pongiem

W piątkowe popołudnie, 21 sierpnia, młodzi mieszkańcy Chotowa spotkali się w miejscowej świetlicy, by sprawdzić swoje umiejętności podczas Wakacyjnego Turnieju Tenisa Stołowego. Uczestnicy grali do trzech wygranych setów, przez co rywalizacja momentami stawała się bardziej zacięta. Nad prawidłowym przebiegiem gry czuwała Paulina Musiał, trenująca przez wiele lat tenis stołowy. Pod jej czujnym okiem sędziowali sami uczestnicy. Wśród dziewczyn sytuacja bardzo szybko się wyklarowała. Przy stole spotkały się bowiem tylko dwie przedstawicielki płci pięknej. Na najwyższym stopniu podium stanęła Magdalena Grajoszek, na niższym natomiast Paulina Wyrębak. W przypadku chłopców sytuacja była już nieco bardziej skomplikowana. Po zaciętej walce ostatecznie złoty medal odebrał Kacper Całka, srebrny Artur Krupka, a brązowy Szymon Wyrębak. Pozostali uczestnicy postanowili nie rozdzielać między sobą dalszych miejsc. Nikt więc nie poczuł się przegrany. Zwycięzcy otrzymali medale oraz drobne upominki przygotowane przez Katarzynę Kowalską i Paulinę Musiał. Wszyscy odebrali ponadto pamiątkowe podziękowania. Nie mogło też zabraknąć niespodzianki – wspólnego pieczenia kiełbasek przy ognisku.

Tym razem zagrali najmłodsi

Turniej piłki nożnej dla dzieci do lat 14, który rozegrano w Kuszynie dał dużą satysfakcję zarówno zawodnikom jak i organizatorom. Turniej piłki nożnej o puchar Organizatorów w miejscowości Kuszyna był dedykowany dla amatorów kopania piłki, którzy nie ukończyli 14. roku życia. Organizatorami turnieju byli Józef Pluta i Marek Kula. W rozgrywkach wzięło udział drużyny z Aleksandrowa w gminie Rusiec i Kiełczygłowa. Zawodnicy grali w 7. osobowym składach. Rozegrano mecz i rewanż. Każdy trwał 2x15 minut. Po dwóch starciach wyniki przedstawiały się następująco: Aleksandrów – Kiełczygłów 6:2, Kiełczygłów – Aleksandrów 3:2. Ostatecznie o zwycięstwie w turnieju zadecydowały rzuty karne, w których lepiej wypadła drużyna z Kiełczygłowa wygrywając 3:2. Puchary i statuetki wręczyli organizatorzy turnieju, którzy podziękowali za przybycie obu drużynom i zaprosili na kolejny turniej piłki nożnej dzieci do lat 14 za rok.

Władze powiatu też doceniły

Gromkie brawa, uściski dłoni i długie gratulacje. Tak władze powiatu wieluńskiego wyraziły swoje uznanie dla osiągnięć sportowych olimpijczyków: Anety Pawelec i Mateusza Kaczmarka. – Od kilku tygodni czujemy się jak prawdziwe gwiazdy – mówił trener Rafał Dudziński.– Ludzie podchodzą do nas z dużą życzliwością. Laureaci 14. Światowych Letnich Igrzysk Olimpiad Specjalnych w Los Angeles: Aneta Pawelec i Mateusz Kaczmarek wraz z swoimi rodzinami, trenerami i dyrektorami szkół zostali zaproszeni na X sesję rady powiatu. Przed rozpoczęciem obrad starosta wieluński Andrzej Stępień wraz z przewodniczącym rady Krzysztofem Owczarkiem gratulowali olimpijczykom ich dotychczasowych sukcesów oraz życzyli dalszej motywacji do pracy. - Mamy okazję cieszyć się z wyjątkowego osiągnięcia sportowego – mówił Andrzej Stępień – Niecodzienna to sytuacja, że mieszkańcy naszego regionu osiągają takie sukcesy. Starosta zaznaczył też, że wyniki sportowe jakie osiągnęli Aneta i Mateusz są równie ważne dla Wielunia jak osiągnięcia Mariusza Wlazłego. - Jesteście złotymi medalistami Letnich Igrzysk Olimpiad Specjalnych – mówił z uznaniem. – Jesteście mistrzami olimpijskimi. Po wręczeniu sportowcom pamiątkowych dyplomów i upominków głos zabrał trener Rafał Dudziński, który przedstawił prezentację multimedialną pokazującą przebieg wizyty w Los Angeles. - Amerykanie są bardzo otwarci na niepełnosprawność – mówił – wszyscy byli bardzo mili, czasami to nie my z nimi ale oni z nami chcieli robić sobie zdjęcia. W ceremonii otwarcia uczestniczyła prezes olimpiad specjalnych Katarzyna Frank – Niemczycka, para prezydencka Barak i Michelin Obama oraz Stevie Wonder, który uświetnił uroczystość swoim występem. Trener Dudziński w swoim wystąpieniu podkreślił też znaczenie myśli przewodniej przyświecającej idei olimpiad specjalnych. - Pragnę zwyciężyć, ale jeżeli nie będę mógł zwyciężyć chce być dzielny w swoim wysiłku – przytoczył - to hasło świetnie wyjaśnia, że medale owszem są ważne, ale najistotniejszy jest sam udział w igrzyskach.   14. Światowe Letnie Igrzyska Olimpiad Specjalnych w Los Angeles w liczbach 3 medale – zdobył w bowlingu Mateusz Kaczmarek (złoty w grze drużynowej, złoty w deblu i srebrny w grze indywidualnej) 2 medale – wywalczyła w pływaniu Aneta Pawelec (złoty za styl grzbietowy i brązowy w stylu dowolnym) 7 000 – tylu zawodników wystartowało w olimpiadzie 500 000 – kibiców obserwowało olimpijskie zmagania w Los Angeles 30 000 – wolontariuszy obsługiwało igrzyska 1 – tyloma punktami przewagi wywalczył srebrny medal w grze indywidualnej Mateusz Kaczmarek 177 – krajów uczestniczyło w igrzyskach 3 – godziny trwała defilada otwierająca 14. Światowe Letnie Igrzyska Olimpiad Specjalnych w Los Angeles

Pozostałe Wiadomości

4.40 Wieluń… Pamiętamy?

Drogi Sławomirze.W tym roku, zapewne zupełnym zbiegiem okoliczności, pierwszy, wrześniowy numer ”Kulis…” zostanie wydany pierwszego września. Data wiele mówiąca, przede wszystkim dla byłej i obecnej d...

0 : Komentarze Tweet!

Kto ważniejszy – setki sportowców czy kilku polityków?

Drogi Pawle. Masz wiele racji pisząc o tym, że o ofiarach II wojny światowej i o jej wybuchu, właśnie tu – w Wieluniu, trzeba mówić dużo i głośno. Zgadzam się z Tobą również w kwestii dotyczącej nieod...

0 : Komentarze Tweet!

Starosta potrzebował dziesięciu lat, żeby zuważyć kastę lekarzy

„Zrobiono wiec dla swoich, żeby sobie odhaczyć, że PiS zorganizował spotkanie w ramach kampanii wyborczej. A pożywką stał się szpital”. Tak o zorganizowanym w WDK spotkaniu w sprawie wieluńskiego szpi...

0 : Komentarze Tweet!

Rysunkowa rubryka Andrzeja Nowaczyka

Sołtys Rychłowic Maciej Zgondek liczy na powiększenie liczby mieszkańców wsi. ...

0 : Komentarze Tweet!

Humor

Studenci się wybrali na egzamin. Czekają pod drzwiami sali. Nudziło im się więc zaczęli się bawić indeksami tak jak to się kiedyś grało monetami w podstawówce - czyj indeks zatrzyma się bliż...

0 : Komentarze Tweet!

Cicho nad ta małą, białą trumienką

Jest takie stare gruzińskie przysłowie: ''I wróg okaże współczucie, gdy bratu zabiją brata''. ...

0 : Komentarze Tweet!

Reklama

Reklama

dachy 1

Reklama

Jesteśmy dla Was

Marcin Wiśniewski

dziennikarz

+ Więcej

Kuba Ranoszek

dziennikarz

+ Więcej

Adrian Kowalczyk

dziennikarz sportowy

+ Więcej

Sławomir Rajch

redaktor naczelny

+ Więcej

Kontakt z redakcją

Tygodnik Kulisy Powiatu
ul. 18-go Stycznia 50a
98-300 Wieluń
tel: 43 843 07 77
tel: 43 841 07 66
sekretariat@kulisy.net
siedziba




Zamów Reklamę

Kulisy Powiatu
Reklama:
tel: 605 512 455
tal: 43 843 07 77
Aktualny cennik reklam >> pobierz

cennik

Pogoda w regionie

Mostly Cloudy

3°C

Wieluń

Mostly Cloudy

Humidity: 87%

Wind: 9.66 km/h

  • 10 Feb 2016

    Rain/Snow Early 3°C 0°C

  • 11 Feb 2016

    Rain/Snow 4°C -2°C

Reklama

Solpark Kleszczów